Każdy rodzaj strzelectwa ma swój niepowtarzalny urok.
Strzelcy pneumatyczni to przeważnie snajperzy na krótkim dystansie, strzelanie z broni współczesnej to dostęp do niezliczonej ilości broni oraz wielu rodzajów amunicji, a strzelanie z broni czarnoprochowej jest według mnie najbardziej “magiczne”.

Decydując się na strzelanie z broni czarnoprochowej przygotuj się na parę irytujących początkowo rzeczy:

  • duży koszt zakupu broni
  • dużo rzeczy do dźwigania na strzelnice
  • brudne i tłuste ręczę podczas strzelania
  • mała ilość dostępnych strzelnic

Rozwijając wyżej wymienione podpunkty mogę tylko napisać iż duży koszt zakupu broni w stosunku do rynku broni współczesnej, oczywiście trafiają się tańsze egzemplarze broni używanej, lecz w przypadku egzemplarzy czarnoprochowych zakup nowej broni to loteria a co dopiero broni używanej, na początku przygody odpuść sobie broń używaną.

Dużo rzeczy do dźwigania, no cóż, często wybierając się na strzelnice wyglądamy jak wielbłądy.
Ja zabierając swój jednostrzałowy pistolet underhammer zabieram na strzelnice: płyn do flejtuchów, flejtuchy, kule, proch odmierzony w fiolkach, okulary ochronne, młotek gumowy, starter, pobojczyk, lejek, tarczę, ochronniki słuchu, kapiszonownik z kapiszonami, płyn do zabezpieczania broni po strzelaniu.
Dla porównania strzelec obok mnie przyjeżdża tylko z małym pojemnikiem amunicji i z glockiem na pasku i w godzinę wystrzeliwuje dwa razy tyle amunicji co ja w 3 godziny.

Trudny dla mnie temat to brudne i tłuste dłonie przy strzelaniu z broni czarnoprochowej, do dziś mnie to bardzo irytuję lecz nie znalazłem na ten problem rozwiązania, osobiście stosuje chusteczki dla niemowląt aby co jakiś czas przetrzeć sobie dłonie.

Odnosząc się do małej ilości dostępnych strzelnic, mam na myśli niewiele strzelnic przychylnym strzelcom czarnoprochowym i tutaj przychodzą mi na myśl dwa problemy które poniekąd stwarzamy, pierwszy to zadymienie, niestety czarny proch strasznie dymi podczas spalania i strzelnice zamknięte nie chcą inwestować bardzo dużych sum w wyciągi aby móc nas obsługiwać, drugi problem jest bardziej zależny od nas samych czyli nasze zachowanie, patrząc po różnych grupach które zrzeszają czarnoprowych strzelców można odnieść wrażenie iż ci ludzie nie zdają sobie sprawy iż mają w rękach broń, są nie poważni i bądźmy szczerzy większość nie zna przepisów dotyczących broni.
Stety/niestety rewolwer czy inną broń czarnoprochową może kupić każdy nawet osoba nie poczytalna czy jest to słuszne podejście to już nie temat na ten wpis, z takiego powodu wiele strzelnic nie chce także widzieć u siebie strzelców czarnoprochowych.
Sam osobiście obawiałbym się strzelać obok osoby która świeżo wyszła z sklepu z swoim rewolwerem, nie ma kompletnie żadnego pojęcia o obsłudze tej broni i brakuje jej jakiekolwiek przeszkolenia, wiem sam po sobie iż mój początek z bronią był słaby i prędzej czy później mógłbym zrobić sobie krzywdę, lecz zdecydowałem się na pewne przeszkolenie z obsługi i bezpiecznego obchodzenia się z bronią.

To byłoby tyle jeśli chodzi o niuanse tego sportu, w następnych wpisach postaram się nakreślić tą magię o której wspominałem na początku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *